zawodnik z maszyną

Nietypowe pojazdy, własne projekty i walka o każdy centymetr trasy – uczestnicy rywalizujący o Puchar Dziekana Wydziału Mechanicznego udowodnili, że inżynieria może dostarczać równie wielu emocji co sportowe zawody.

– To już piąta edycja Mechatrap Racers, czyli wyścigu pojazdów napędzanych pułapką na mysz. Pomysł pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie na uniwersytetach od wielu lat już takie konkursy są organizowane. Rywalizujemy w dwóch konkurencjach. Pierwsza polega na tym, by w jak najkrótszym czasie przejechać dystans 5 metrów, natomiast druga konkurencja to przejazd na jak najdłuższą odległość. W tym roku przenieśliśmy zawody do Zespołu Dydaktycznego „Łącznik”, gdzie jest bardzo długi hol, więc nie ma ryzyka, że trasa będzie za krótka – mówi dr inż. Grzegorz Borsuk z Wydziału Mechanicznego, organizator zawodów, który dodaje: – Zgłosiło się osiem drużyn, każda z nich miała trzy próby przejazdu w obu konkurencjach. Zwycięzców wyłaniamy biorąc pod uwagę wyniki najlepszych przejazdów. Niektóre drużyny miały dwa pojazdy, ponieważ nie zawsze ten pojazd, który jest szybki jedzie najdalej, a ten, który jedzie najdalej jest szybki.

Wśród zawodników byli przedstawiciele szkół ponadpodstawowych z województwa opolskiego i śląskiego.

W kategorii „najdłuższa przejechana odległość” zwyciężył przedstawiciel Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego nr 2 „Mechanik” z Raciborza: – Mój pojazd ma niewielką masę i ograniczone tarcie, a odpowiednie przełożenie pozwala zminimalizować jazdę po osi, dzięki czemu może pokonać większy dystans. Sam udział w konkursie to dla mnie przede wszystkim ciekawa przygoda i okazja do spróbowania czegoś nowego. Fajnie jest spotkać nowych ludzi i po prostu dobrze się bawić, niezależnie od wyniku. W zeszłym roku przez błędy konstrukcyjne udało się zdobyć tylko trzecie miejsce w konkurencji na czas, ale w tym roku było już pierwsze miejsce. Sama konstrukcja polega na przekształceniu ruchu liniowego z pułapki na myszy w ruch obrotowy, który napędza oś pojazdu – tłumaczy Karol Ksoll.

W kategorii „przejazd na czas” zwyciężył uczeń Zespołu Szkół Mechanicznych w Opolu: – Od strony konstrukcyjnej pojazd powinien być jak najlżejszy i mieć jak najmniejsze opory toczenia. Bardzo ważna jest też odpowiednia przekładnia, żeby wycisnąć maksymalną prędkość na odcinku pięciu metrów. Dwa lata temu również startowałem w tych zawodach i wtedy podpatrzyłem kilka ciekawych rozwiązań. Między innymi dzięki tym pomysłom udało mi się zbudować dzisiejszy pojazd. Przygotowałem dwa pojazdy, jeden do konkurencji szybkiego przejazdu na pięć metrów, a drugi do pokonania jak najdłuższego odcinka. Różnią się przede wszystkim długością. Ten do jazdy na dystans jest dłuższy, ma dłuższą tyczkę, dzięki czemu ma większe przełożenie i może pojechać dalej. Z kolei pojazd do szybkiej jazdy jest przede wszystkim lekki i ma mniejszą przekładnię, co pozwala osiągnąć większą prędkość – objaśnia Jan Bogoń.

Wydarzenie było częścią projektu „Aktywizacja studentów i mieszkańców regionu poprzez innowacyjną promocję nauki i dydaktyki kierunków ścisłych Wydziału Mechanicznego Politechniki Opolskiej” współfinansowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego.

Podobne wpisy